Aktualności
Żołnierz 3 bz zatrzymał pijanego kierującego
28.11.2017
7 Brygada Obrony Wybrzeża

 

 

 

ŻOŁNIERZ 3 BATALIONU ZMECHANIZOWANEGO Z TRZEBIATOWA ZATRZYMAŁ PIJANEGO KIEROWCĘ!

Starszy Kapral Radosław Wojda z 3 Batalionu Zmechanizowanego Legii Akademickiej w Trzebiatowie wchodzącego w skład 7 BOW w Słupsku zatrzymał pijanego kierowcę. Do zdarzenia doszło niedaleko Trzebiatowa. – Zobaczyłem światła pojazdu, który nieoczekiwanie zaczął zjeżdżać na mój pas, odbiłem w bok, tamten urwał mi lusterko, zatrzymałem się. On nie, zaczął uciekać, pomyślałem, że coś jest nie w porządku – mówi żołnierz , który dokonał obywatelskiego zatrzymania pirata drogowego.

Był piątkowy wieczór. Około godziny 20.00. Pan Radosław razem żoną i dziećmi: trzymiesięcznym synkiem i 6 – letnią córką wracali ze Szczecina. Zdecydowali się na jazdę przez Kamień Pomorski, bo na trasie przez Nowogard jedzie się ciężko z uwagi na budowę S6. – Byliśmy jakieś pół kilometra przed Trzebiatowem. Widzę światła samochodu, który jedzie z naprzeciwka, jest coraz bliżej i nagle zaczyna zjeżdżać na mój pas. Odbijam lekko w bok, ale dostaję po lusterku – relacjonuje St. Kapral Radosław Wojda, żołnierz z trzebiatowskiej jednostki. – Zatrzymuję się, by sprawdzić co się stało. Niestety auto, które cudem nie wbiło mi się bok, zaczyna uciekać w stronę Cerkwicy. Coś mnie tknęło, zawróciłem więc i jadę za nim. Migam światłami, ale ten jedzie dalej. Wreszcie na skrzyżowaniu w kierunku Chomętowa, mężczyzna zjeżdża w lewo i zatrzymuje się. Wyprzedzam go i zatrzymuję auto. Kierowca podejmuje kolejną próbę, wrzuca wsteczny, próbuje chyba uciekać, ostatecznie wjeżdża do rowu. Cofam, blokuje go, tak by się już nie ruszył. Z auta wytacza się mężczyzna, widzę, że jest nietrzeźwy, podchodzę i zabieram kluczyki ze stacyjki. Chcę wzywać policję, gdy ten zaczyna mnie prosić, żebym odpuścił, bo on ma żonę i dwójkę dzieci. Mówię mu „”człowieku ja jadę z trzymiesięcznym synem, córką 6 lat i żoną. Całą rodziną jedziemy”. Na całą sytuację najeżdża strażak z OSP z Trzebiatowa – Marcin Wietrzykowski, pomaga mi. Razem wzywamy policję. W międzyczasie kierowca oddala się od auta. Policja znajdzie go sto metrów dalej siedzącego w rowie. Jak się okazuje po badaniu ma 1,3 promila alkoholu we krwi z tendencją wzrostową – opowiada pan Radosław.

p>Jak się dowiaduje Gryfickie.info ta historia ma ciąg dalszy. Pirat drogowy, który omal nie zabił rodziny Państwa Wojdów stracił jakiś czas temu prawo jazdy. Mimo ostatnich zdarzeń jeździ po powiecie. – Raz żona widziała go na stacji jak tankował, parę dni temu z kolegami z pracy widzieliśmy go jadącego na rondzie w Cerkwicy. Wychodzi więc na to, że człowiek nie robi sobie nic z zakazu, jeździ bez prawa jazdy – tłumaczy pan Radosław. St. kpr. Radosław WOJDA zrobił to co każdy użytkownik drogi powinien zrobić, wydaje się, że to zdarzenie powinno być przestrogą dla każdego kierującego pod wpływem alkoholu, i mam głęboką nadzieję, że tak się stanie. Eliminacja z drogi pijanych kierujących jest obowiązkiem nas wszystkich, w tym przypadku był nim żołnierz w NIEBIESKIM BERECIE.

 

 

 

 

 

tekst:kpt. Piotr SPÓLNY


Ministerstwo Obrony Narodowej
Katalog stron wojskowych